W piątek zlikwidowana fabryka tytoniu, w sobotę udaremniony przemyt do Szwecji
16.06.2014
Blisko 240 tysięcy papierosów przemyconych z Ukrainy i Białorusi przechwycili w sobotę w Gdańsku funkcjonariusze Morskiego Oddziału Straży Granicznej. Kontrabanda miała być przewieziona do Szwecji. Dzień wcześniej strażnicy graniczni zlikwidowali w powiecie gdańskim domową wytwórnię tytoniu. Skonfiskowali 230 kg suszu i krajanki tytoniowej oraz urządzenia do produkcji tytoniu. Łączną wartość zabezpieczonych wyrobów tytoniowych szacuje się na blisko 280 tys. złotych.
Przydomową wytwórnię tytoniu w jednej z małych miejscowości na terenie gminy Cedry Wielkie prowadził 22-letni mieszkaniec Gdańska. Kiedy w piątek funkcjonariusze wkroczyli na posesję mężczyzny, trwała tam akurat produkcja tytoniu. Część towaru zapakowana była w samochodzie. Na miejscu zabezpieczono również wagi oraz maszyny do cięcia tytoniu.
W sumie strażnicy graniczni skonfiskowali 230 kg suszu i krajanki tytoniowej o szacunkowej wartości prawie 140 tys. złotych i sprzęt warty około 7 tys. zł. Mężczyzna będzie odpowiadał za przestępstwo karno-skarbowe, grozi mu kara wysokiej grzywny.
Z kolei w sobotę funkcjonariusze Straży Granicznej udaremnili wywóz do Szwecji prawie 240 tysięcy papierosów z ukraińskimi i białoruskimi znakami akcyzy skarbowej. Kontrabandę strażnicy graniczni znaleźli podczas kontroli drogowej w autokarze jednej z firm przewozowych i w samochodzie kierowanym przez 24-letniego mieszkańca Białegostoku.
Pojazdy skontrolowano na jednym z parkingów w Gdańsku Nowym Porcie, po tym, jak kierowca autokaru, 61-letni mieszkaniec Rumi, na widok patrolu Straży Granicznej zawrócił pojazd i wyjechał z kolejki przed wjazdem na prom z Gdańska do Szwecji. Tam właśnie miały trafić papierosy. Wezwany na miejsce dodatkowy patrol funkcjonariuszy zauważył na pobliskim parkingu obu kierowców wymieniających się kartonami z kontrabandą. Łącznie funkcjonariusze przechwycili prawie 12 tysięcy paczek papierosów z białoruskimi i ukraińskimi znakami akcyzy skarbowej. Ich wartość szacuje się na 141 tys. zł. Obaj kierowcy będą odpowiadać za przestępstwo karno-skarbowe. Grozi im kara grzywny albo do 3 lat pozbawienia wolności lub obie te kary łącznie.